Mam wrażenie, że ostatnio moje tygodnie składają się z samych śród. :)
Nie mogę się nadziwić, że kolejne następują po sobie tak szybko.
Przecież dopiero żegnałam się z uczestnikami poprzedniego webinaru, a dziś znów trzeba było powiedzieć: Dobrej nocki. Nieprawdopodobne! A może to po prostu w tym wieku czas biegnie już dwa razy szybciej? :)

Dziś snuliśmy rozważania o MLM-ie jako biznesie selekcji.
Jakby się temu dokładnie przyjrzeć, to temat rzeka. Długa, szeroka i w dodatku nie kończąca się. Kiedy mówię o czymś, że jest jak rzeka, przypomina mi się moment kiedy (jeszcze w byłym Związku Radzieckim) po raz pierwszy zobaczyłam Ob. Jakież to było szerokaśne! U nas nie ma takich strumyków. :) Tak więc zagadnienie, nad którym dziś się zatrzymaliśmy, jest jak co najmniej Ob. :)

Jak zwykle w trakcie spotkania przewijała się metafora, choć tym razem zdecydowanie nie morska. Dziś czerpaliśmy z zasobów …motoryzacji. :)

Mówiliśmy o wielu sprawach związanych z tym, w wyniku czego, dokonuje się, niemal jak w przyrodzie, naturalna selekcja. I choć może nie brzmiało to szczególnie optymistycznie, była i dobra wiadomość. Bo czy nie jest pozytywne to, że do zbudowania biznesu opartego na solidnych, właściwie przygotowanych fundamentach, nie ma potrzeby rekrutować armii ludzi?

Potrzebujemy zaledwie kilku osób, tyle, że wystarczająco ZMOTYWOWANYCH, CHĘTNYCH DO NAUKI i …NAUCZALNYCH (warto pamiętać, że chętny niekoniecznie znaczy pojętny). Jeśli zaprosimy do współpracy i wyszkolimy ludzi, którzy nie dadzą się wyeliminować (chociażby przez życiowe zawieruchy), a dzięki temu osiągną swoje cele, możemy mówić o sukcesie.

SUKCESU właśnie, bez względu na to jakkolwiek przez kogo jest pojmowany, życzę w szczególności każdemu z uczestników dzisiejszego webinaru. Zaczął się kolejny polski weekend-gigant, więc dotarli przede wszystkim ci, którzy nie zamierzają dać się wyeliminować. :)

PS

Po dzisiejszym spotkaniu, trochę czasu zajęło mi sprawdzanie dlaczego nie wszyscy chętni otrzymali powiadomienie. Okazało się, że doszło do „miękkiego odbicia” niektórych adresów e-mail.
Jak to najczęściej bywa, wszystkie są na wp.

Żeby uniknąć tego typu kłopotów w przyszłości, mam dwie propozycje.
Po pierwsze: zmiana adresu.
Po drugie: powiadomienie wraz z hasłem dostępu będę wysyłać w dniu webinaru do godziny 12 ºº. Jeśli nie dotrze, proszę o telefon do swojego sponsora, który regularnie jest na spotkaniach bądź bezpośrednio do nas.


Wpisów 8 dla “Tylko dla tych, którzy nie dadzą się wyeliminować”

  1. Witam.
    Uczestniczyłem w szkoleniu Pani Doroty i najważniejsze co zapadło w mojej pamięci to
    „Nie dać się wyeliminować z biznesu ”
    Czasami dla tej JEDNEJ wartościowej informacji warto zawsze uczestniczyć w tak profesjonalnie przygotowanych szkoleniach Pani Doroty Madejskiej.
    Oczywiście było jeszcze wiele innych super informacji jak prowadzić swój biznes ale nie rozpisuje się na ten temat bo kto sam siebie „eliminuje ” z udziału w szkoleniach to sam sobie szkodzi więc takich informacji nie zdobędzie.

    Pozdrawiam Robert Żmuda

    • Panie Robercie,

      Z tym eliminowaniem właśnie jest tak, że najczęściej eliminujemy siebie samych.
      To kwestia wyborów. Mówiliśmy również o dojrzałości i odpowiedzialności.
      To wszystko się ze sobą wiąże i pokazuje, że MLM to przede wszystkim biznes selekcji.
      Niewielu przeciśnie się przez to najdrobniejsze sito. :)

  2. Wczorajszy webinar był dla mnie szczególnie ważny, bo odnosił się autentycznie do mojej osobistej sytuacji życiowej. Chodzi mi tutaj o to, żeby nasz obecnie wykonywany zawód był mobilizacją do pracy w MLM. W moim przypadku tak właśnie jest! Praca, którą wykonuję daje mi czasem mobilizację bo wiem, że muszę się stamtąd wyrwać! A czasem po prostu odchodzą mi chęci do działania w danym dniu.

    Mam ogromną motywację do pracy i do tego, żeby odmienić swoje życie. Bardzo mi się wczoraj podobało na szkoleniu. Oby takich szkoleń jak najwięcej! ;-)

    Pozdrawiam,
    Tobiasz D.

    • Każda informacja zwrotna od uczestników webinaru jest dla mnie bardzo cenna. Specyfika szkoleń dla grup mlm-owych jest szczególna. Powodem jest to, że w tym samym miejscu spotykają się ludzie różnych profesji, o różnym doświadczeniu zarówno zawodowym jak i życiowym w ogóle, no i różnych poziomach procentowych w tabeli wynagrodzeń firmy, z którą współpracujemy. Są ci, którzy zaczynają. Są i ci całkiem dobrze zaznajomieni z zasadami działania mechanizmów typowych dla branży biznesu sieciowego. Są mężczyźni i kobiety. Są osoby młode nie tylko stażem w tej działalności. Są i takie, które mają za sobą kilkadziesiąt wiosen. Są tacy, dla których produktem są przede wszystkim suplementy, a i tacy, którzy stawiają głównie na promowanie produktu jakim jest plan finansowy. To wszystko powoduje, że zadanie stojące przed prowadzącym łatwe nie jest. Trzeba, przynajmniej w jakimś stopniu „dogodzić” każdemu. Dlatego i wczoraj zaznaczałam, żeby każdy wydobył z tego co mówię, to, co odnosi się do jego aktualnej sytuacji.
      Tym bardziej cieszę się, że udało mi się trafić do Ciebie. Dziękuję za podzielenie się tą informacją.

  3. Witam,

    cieszę się, że mimo wielu technicznych problemów dotarłam na wczorajszy webinar.
    Po każdym spotkaniu robię sobie taki rachunek sumienia. Analizuję, porównuję, przenoszę na „swoje podwórko”. I choć chwilami nie było zbyt kolorowo i optymistycznie, wiem, że to wszystko dla mojego dobra.

    Pozdrawiam Małgosia

    • Gosiu, również bardzo się cieszę, że udało Ci się pokonać techniczne przeszkody. U mnie wczoraj też jakoś było inaczej niż zwykle ponieważ zamiast Waszych odpowiedzi na czacie, widziałam tylko cyfrę, która sygnalizowała ile wpisów się pojawiło. Starałam się skupiać na tym co mówię jednocześnie obserwując co się z Tobą dzieje. :) Ten Twój „rachunek sumienia” mi się podoba. Jeśli coś takiego robisz, to wiem, że to co mówię ma sens. A wtedy jeszcze bardziej chce się chcieć. :)

  4. Dorotko,

    Dziękuję za materiały z wczorajszego webinaru.

    Poruszyłaś wczoraj istotny temat, mianowicie to, że do naszego sieciowego biznesu potrzebujemy ludzi zmotywowanych, chętnych do nauki i nauczalnych. Ja bym jeszcze chciała (mówiłaś o tym zresztą na ostatnim szkoleniu szczecińskim), żeby to byli ludzie z którymi nam po drodze. Wtedy jest dużo łatwiej i przyjemniej.

    Co do twoich propozycji zmiany adresu i powiadomieniach o webinarze jestem absolutnie za. To z pewnością pozwoli uniknąć różnych komplikacji.

    Pozdrawiam wszystkich
    Kamila

    • Kamilko, zgadzam się z Tobą co do tego, że powinniśmy zabierać w tę fascynującą podróż jedynie ludzi, którym jest z nami po drodze.
      Powiem nawet, że stawiam wyłącznie na takie osoby. Z tymi, które nadają na tych samych albo przynajmniej bardzo podobnych falach, wspinaczka na szczyt będzie autentyczną przygodą. Jesteśmy tu po to, żeby wzrastać a nie cierpieć udręki z powodu kogoś, kto jest z innej bajki.

Dodaj komentarz do