Już jutro PIERWSZY LISTOPADA. To jeden z tych dni, które wydają się być zupełnie wyjątkowe. Wspaniale, że wiele osób pokonuje setki kilometrów po to, by chociaż przez moment westchnąć nad mogiłami bliskich. „Miasta umarłych”, płonące znicze, kwiaty, spotkania ludzi rozproszonych po świecie, wspomnienia…

Dlatego właśnie dziś, jako, że chwila już za moment szczególna, chcę Cię o coś prosić.
Jutro, wędrując alejami wielkich nekropolii i dróżkami maleńkich wiejskich cmentarzy, pogrążając się w zadumie o tych, którzy odeszli, POMYŚL również O … SOBIE.
Zastanów się co jeszcze możesz zrobić, by kiedyś ktoś nie musiał pomyśleć o Tobie tak, jak wyryto na tym (zamieszczonym wyżej) nagrobku.

Dziś mocno zapadła mi w serce pewna piosenka. A że swoim klimatem (nie do końca treścią, choć w minimalnym stopniu też, bo mowa o odchodzeniu), piękną melancholijną muzyką wpisuje się w atmosferę tych dni, postanowiłam z Tobą się nią podzielić. To „When I Get Over You” w wykonaniu Randy Crawford, a utwór pochodzi z płyty Smooth Jazz Cafe 4.

Zrobiło się melancholijnie. :)

Za kilka dni najpewniej pożegnamy najpiękniejszą, jakże różnobarwną część naszej polskiej jesieni. Jako, że na podobne krajobrazy przyjdzie nam czekać okrągły rok, dziś garść wczorajszych (niedzielnych) leśnych widoków.
(Mój Mąż /kochany mój fotograf/ kręci nosem na jakość zdjęć bo słońce zdążyło się już schować. Ja jednak uważam, że są śliczne, więc postanowiłam Ci pokazać kawałek „naszego” lasu.)

Z „zadumanymi”, prawie listopadowymi pozdrowieniami
spod jesiennego lasu Dorota M.


Wpisów 2 dla “Pomyśl o …sobie”

  1. Piękne listeczki:) U mnie wygląda podobnie.

    • Chociaż każda pora roku ma swój urok, to jesień jest dla mnie szczególna.
      Jest taka moja. A październik, zwłaszcza tę końcówkę z bajecznymi kolorami uwielbiam.
      Wielu z nas zachwyca się tym co w tropikach, ale przecież takich cudów na drzewach to tam nie mają. :)
      W tym roku i początek listopada bardzo dla nas łaskawy.
      Pozdrawiam najpiękniej

      PS
      Czy książka dotarła?
      Polecam lekturę piątego rozdziału, który rekomendowałam podczas webinaru.
      Warto poznać tę historię.

Dodaj komentarz do